wtorek, 2 kwietnia 2013

2.kwietnia.2013r.

Witam♥ Dzisiejszego dnia ,gdy się obudziłam słoneczko zaglądało przez moje okna i napełniło mnie to pozytywną energią . :)




Na stronie ask.fm dostała pytanie pod tytułem "co sadzisz o cięciu się ? " moje zdanie na ten temat nie jest proste.Moim zdaniem osoby które się kaleczą mają problemy z którymi sobie nie potrafią sobie poradzić, wstydzą się o tym komukolwiek powiedzieć, najczęstszym powodem  takiego zachowania jest miłość lub przyjaźń... darzymy kogoś uczuciem ale druga osoba tego nie odwzajemnia,bardzo często osoba druga naśmiewa się z osoby zakochanej,ośmiesza przed znajomymi.Wtedy osoba ta się zamyka w sobie i zaczynają wyładowywać się tnąc sobie np,rękę ,nogę zależy.Osoba ta po pewnym czasie staje się od tego uzależniona,nie panuje nad tym kiedy się tnie...kiedy i gdzie.Później chowa to pod bransoletkami czy długimi rękawami zależy.Bardzo często taką osobę jeszcze bardziej dołują kiedy widzą pociętą rękę etc.zaczynają mówić ,że jest nienormalna i wgl. A tak naprawdę powinna osoba ta jej pomóc , porozmawiać,doradzić, PRZYTULIĆ ! Tego właśnie potrzebuje taka osoba...A jeśli to już nie pomaga to przekonać na wizytę u specjalisty.I CO NAJWAŻNIEJSZE BYĆ PRZY TEJ OSOBIE.Takie tam moje przemyślenia. Notatka napisana bez ładu i składu xd :) 
Pozdrawiam gorąco anonimowa.

piątek, 29 marca 2013

29.03.2013r.

Ten blog będzie pisany anonimowo.Mimo iż mam dopiero naście lat przeżyłam w swoim życiu już wiele, złego.Ten blog będzie moim pamiętnikiem,dzień po dniu będę opowiadać co się u mnie dzieje dobrego,jak i złego...To będzie jedyne miejsce o którym moi znajomi nie będą mieli pojęcia.To będzie miejsce w którym będę mogła się otworzyć.Miejsce w którym będę  mogła napisać coś czego wstydzę się powiedzieć komukolwiek.Mimo iż mam świadomość,że pełno osób może to przeczytać ale nie bd wiedzieć kto to piszę! :) Ok.zaczynam.Kilka przemyśleń. :) 



Żałuje wielu decyzji w moim życiu,wiele bym zmieniła.Kiedyś myślałam,że zawsze wygrywa dobro,że miłość jest jak z bajki a tym czasem wszystko jest na odwrót.
W miłości każdy rani,a kiedy coś się psuje po prostu "wyrzuca się ten związek na śmietnik" już się tego nie naprawia.Kiedyś było inaczej a teraz ?! Nawet w dorosłym życiu nie jest kolorowo istnieją zdrady,choroby,kłamstwa! A najgorsze jest to ,że zawsze nas to zaskakuje od tyłu w najgorszych momentach naszego życia.Po co ? Po to aby zniszczyć tych najsłabszych ?Jeśli tak to życie jest kompletnie do kitu.Ale właśnie w takich momentach musimy być najbardziej silni! Nawet jeśli wszystko i wszyscy są przeciwko nam nie możemy się poddawać! Sama jestem w takiej sytuacji ale wierze ,że życie w końcu pokaże mi ,że mogę być szczęśliwa.Po prostu muszę "zaakceptować rzeczywistość" .Życie takie jest "raz się jest na kolcu róży,a raz na łodydze" 


Pozdrawiam gorąco anonimowa.